Jak zarobić. Praca w internecie. > Kultura , sztuka > Śledztwo nad przepaścią


Śledztwo nad przepaścią

Ten toczący się w sennym acz przyjemnym tempie film opowiada o pościgu za seryjnym mordercą. Od samego początku obserwujemy dwa równolegle rozgrywane wątki: młodego autostopowicza, który zabiera się w podróż z napotkanym ciemnoskórym kierowcą oraz policjanta podążającego tropem zabójcy. Jest niemal pewne, że ich losy skrzyżują się wreszcie w nieuniknionym finale, kto czyta recenzje filmowe ten od razu domyśli się dalszej akcji. Do tego czasu akcja będzie się rozpędzać niespiesznie: młodzieniec wpierw nieufny wobec kierowcy nietypowego cadillaca z czasem obdarzy go sympatią. Panowie jak przystało na wyzwolonych Amerykanów podążają przed siebie bez większego celu przemierzając zakątki amerykańskich krajobrazów. Ścigający agent FBI również nie wie w którym kierunku zaprowadzi go śledztwo, nie znając wyglądu mordercy kieruje się instynktem i pojawiającymi się poszlakami. Ma dodatkowy argument: jego syn został porwany przez co sprawa nabrała bardziej prywatnego charakteru.

Ścigającym jest Dennis Quaid, ściganym Danny Glover a bohaterami drugoplanowymi reszta otoczenia. Przypomniałem sobie podczas oglądania filmiki pokroju „Przystanku Alaska” – podobieństwa same się nasuwają: mroźne zakątki Stanów, senna atmosfera, fabuła tocząca się bez pośpiechu, życzliwi mieszkańcy, stare znajomości. I takie właśnie jest „Śledztwo nad przepaścią”, przyzwoite a zarazem przyswajalne do końca. Niezbyt zaskakujące choć przyjemne w odbiorze. Potrafi zmrozić palce.


Opublikowane w kategorii Kultura , sztuka
Zawarte tagi:

Brak komentarzy

Napisz komentarz