2012 – Koniec elektroniki?

Nie można już pomyśleć sobie współczesnego życia na zachodzie bez urządzeń elektronicznych. Wszelkiego rodzaju sprzęty i automaty elektroniczne towarzyszą nam bez ustanku i otaczają nas ze wszystkich stron, generalnie można by powiedzieć że zbudowaliśmy na nich naszą cywilizację. Wszelkiego typu urządzenia elektroniczne towarzyszą nam gdy drzemiemy, pożywiamy się, idziemy do pracy i później kiedy zarabiamy, wydajemy pieniądze, bawimy się i relaksujemy. Elektroniki tej jest taki ogrom, że często w ogóle jej nie zauważamy, tak samo jak mało kto zdaje sobie sprawę jak skomplikowane jest większość z tych mechanizmów. Wiesz dla przykładu do czego są potrzebne kondensatory elektrolityczne albo rezystory? Wszakże używane są one zasadniczo w każdym urządzeniu elektronicznym. Albo dajmy na to potencjometry?
Nie sposób przewidzieć co by się mogło stać, gdyby bez ostrzeżenia ta elektronika miała przestać działać. Jednym z czarnych wizji apokalipsy jest wydarzenie, które sparaliżowałoby w jednej chwili całą aparaturę elektroniczną. Zacząłby się totalny chaos – wyzerowałyby się wszystkie fundusze elektroniczne, utracilibyśmy pracę, bylibyśmy odcięci od mediów, bliskich, nie mielibyśmy wody i prądu. Fikcja?
Część ludzi spodziewa się w 2012 roku czegoś co odmieni świat, który znaliśmy do tej pory. Część z nich twierdzi, że będzie to przebiegunowanie pola Ziemi – zjawisko, które zaszło już w zamierzchłej przeszłości (tłumaczy się nim obecnie masową śmierć dinozaurów). Nie trzeba chyba mówić, że wielka część wrażliwej elektroniki nie przeszłaby tego.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.