Plotki ze świata o gwiazdach Party Poker

Nudy jak nigdy. A co mi tam, przejrzę prasę. Biorę do ręki pewien brukowiec. W dziale „Plotki z życia gwiazd” czytam artykuł i własnym oczom nie wierzę. Burmistrz mojego miasta zamieszany w aferę korupcyjną! Sama na niego głosowałam.

Okazuje się, że te wszystkie obietnice to jeden wielki blef, a przecież walka z korupcją była jego hasłem sztandarowym. Dałam się nabrać, zresztą nie tylko ja, bo w drugiej turze zdobył 65% głosów. Włączam telewizor, lecą „Wiadomości”. Tam też o nim mówią. W Internecie ta sama informacja zostaje potwierdzona. To przecież polityczny party poker, nikomu nie można ufać, każdy polityk kłamie, aby wygrać… wygodny stołek. Mówią, że powinien zrezygnować z pełnionej funkcji, zanim prokuratura zmusi go do tego.

Ciekawe, kto go zastąpi. Pewnie inny pokerzysta. Gra w karty wśród polityków to jedyne, czym oni się zajmują w tych swoich gabinetach. Bush gra w „wojnę”, Putin w „makao”, a Przemysław S. w „pokera”. Ale na kogoś głosować trzeba. Może w następnych wyborach wystartuje ja. To nic, że nie znam się na polityce, nie wiem co trzeba zrobić, żeby poprawić życie obywateli. Wolę sobie czytać plotki o dodzie. Karierę polityka i tak mogę zrobić, przecież świetnie gram w „oczko”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.