Recenzja hostingu tmbnet

Ponieważ zajmuje się umieszczaniem różnych stron internetowych, na różnych serwerach, postaram się zamieszczać tutaj swoje opinie o nich.

Pierwszym hostingiem jaki chciałbym tutaj opisać jest produkt niemieckiej firmy tmbnet.

Wykupiłem u nich reklamowaną w wielu miejscach usługę typu VPS. Początki były całkiem sprawne rejestracja, następnie opłata (wybrałem kwartalną) i sama aktywacja, wszystko przebiegło w miarę gładko. Ponieważ nie znalazłem informacji o tym jak i na jakiej zasadzie dokonywać kolejnych płatności, postanowiłem spytać i otrzymałem odpowiedź, że w odpowiednim czasie dostanę przypomnienie o tym – ucieszyłem się i zabrałem się do pracy.

Na otrzymanym koncie zainstalowałem planowane serwisy – wszystko ładnie i sprawnie się uruchomiło.

Po kilku dniach okazało się jednak, że strony albo bardzo wolno zaczęły się ładować, albo w ogóle przestały działać. Napisałem stosowne zapytanie w tej sprawie. W odpowiedzi zasugerowano, że moje serwisy za bardzo obciążają system – być może z winy błędnych skryptów. hm…cóż, w sumie możliwe, tylko dlaczego wszędzie jest pełno innych witryn opartych na takich samych skryptach i działających bez problemu ?

OK, postanowiłem poprosić o zwiększenie usługi na droższą, ale bardziej wydajną. Niestety ponownie powstały problemy jak wcześniej. Tym razem dostałem informacje od właściciela tmbnet , typu : jak się coś nie podoba, to proszę udać się do konkurencji…i od jutra zamykamy Panu konto i zwracamy pieniądze.

To już chyba był żart…. Na moje pismo, że to niezgodne z regulaminem, jednak nie zamknięto mi konta.

Zabrałem zatem część serwisów z tego serwera i przeniosłem na inny hosting. To co zostawiłem, to były tylko małe stronki odwiedzane od przypadku do przypadku.

Nie będę tu rozpisywał wątku, czy tamte serwisy obciążały mocno, czy nie obciążały ichniego serwera, dodam, że postawione w nowym miejscu, nawet nie zostały “zauważone” przez nowy serwer hostingujący… Dla mnie sprawa jest oczywista.

Czarę goryczy przelano dnia 31 lipca 2007, kiedy to nagle “znikła” usługa wykupiona w firmie tmbnet do dnia 31 sierpnia 2007. Zniknięcie serwisów zauważyłem wieczorem, pomyślałem, że nic nowego i zaraz wrócą – ot awaryjka ….

Kiedy na następny dzień w dalszym ciągu serwer nie pracował, napisałem maila do firmy tmbnet i prawie natychmiast dostałem odpowiedź :

” Abonament uslugi zakonczyl sie i nie zostal przedluzony/oplacony. ” – bach !! , nie dość, że przed upłynięciem terminu (został jeszcze miesiąc), to bez ŻADNEGO OSTRZEŻENIA !! Tak jakby to była prenumerata jakiegoś szmatławca, a ne profesjonalna usługa na której “postawione” są biznesowe strony.

W kolejnym mailu dowiedziałem się, że jest to wynikiem : ” uzywania zwiekszonych pakietow (do VPS-XXL)”

Myślę sobie, OK należało się za większą usługę – piszę pismo o pilne włączenie i informuję, że natychmiast dokonam płatności.

Serwisy ruszają. Cieszę się. Czekam na informacje o płatności i dostaję maila :

Serwer zostal wlaczony na okres 14 dni. Prosze w tym czasie poszukac innego
uslugodawcy. W dniu 14.08.07 serwer jest likwidowany, wszelkie dane zmazane.
Abonament nie zostanie przedluzony, inne oplaty nie sa potrzebne.

Brak słów…..mętlik w mózgu….co jest ?? żarty ???, nie to nie żarty, to profesjonalna usługa firmy tmbnet.

Najbardziej rozbawił mnie podpis pod tym mailem (przyklejany automatycznie do wszystkich) :

Gruss
tomasz benert

Cóż, pozdrawiam również Pana Tomasza …… Życzę wielu klientów.

W zasadzie, to wstępnie wszystko wyglądało na niemiecką firmę i taką jakość, ale po zapoznaniu okazało się, że to stara poczciwa polska jakość – chyba tak samo jak polsko brzmi imię i nazwisko właściciela.

Cóż, to tyle moich doświadczeń z profesjonalną usługą tmbnet. “Wypisz,wymaluj”, wynika z nich jedno : mają mało czytelną informację “Tylko dla klientów w krawatach” – klient w krawacie jest mniej awanturujący się !

Jeśli nie masz gdzie umieścić strony z opisami do gady-gadu, to polecam tmbnet. Pamiętaj tylko, żebyś zbytnio jej nie wypozycjonował, bo VPS z firmy tmbnet będzie przeciążony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.